Airsoftowy trening – co można ćwiczyć w drużynie?

2020-05-01
Airsoftowy trening – co można ćwiczyć w drużynie?
Jak to się mówi – trening czyni mistrza. Ale żeby tak w airsofcie? Przecież to tylko bieganie po lesie i strzelanie do kolegów z karabinów na kulki. Z reszta, większość roboty i tak spełnia obecnie niekończący się wyścig zbrojeń i wszechobecny w terenie Pay2Win. Otóż cytując klasyka – nic bardziej mylnego. Odpowiednie umiejętności z zakresu taktyki, obsługi repliki ASG i koordynowanych działań ze swoją drużyną są często magicznym kluczem do zwycięstwa. Nie biorą się one jednak znikąd. Warto je więc formować i szlifować również poza regularnymi strzelankami np. podczas wewnętrznych drużynowych treningów. Nie macie pomysłu czym się na nich zająć? Spokojnie, przychodzę do Was z pomocą.


Poruszanie się w formacjach

Jest to element, który moim zdaniem ciężko jest wyćwiczyć „aż do bólu” podczas niedzielnego ganiania z replikami airsoft. Na początku ustala się cały szyk oddziału od A do Z, wystawia czujki, chowa dowódcę gdzieś pośrodku, a później pojawia się pierwszy kontakt i… nastaje chaos.


Dlatego warto przez kilka treningów przepracować drużynowo ten aspekt taktyki – zorganizować marsz z punktu A i B, zasymulować kontakt z przeciwnikiem, zwiad poszczególnych elementów trasy i kłaść w tym wszystkim ścisły nacisk na trzymanie ustalonej formacji. Wraz z progresem wyuczania nawyku wśród członków drużyny, całość można urozmaicić o dodatkowe atrakcje – np. spiknąć się z zaprzyjaźnionym teamem i zorganizować przemarsze, w których jedna strona organizuje pościgi i zasadzki, a druga ma określone cele do wykonania.

Praca w małych oddziałach – FireTeam’ach

Często bywa tak, że podczas niespodziewanej potyczki z przeciwnikiem nasza drużyna musi się rozbić na mniejsze oddziały i wykonać jakiś manewr – czy to dać ogień zaporowy, czy to flankować, czy też zerwać kontakt i ruszyć po ważny w grze obiekt. Co więcej, po takich działaniach trzeba jakoś z powrotem wrócić do kupy, co wbrew pozorom nie zawsze jest takie proste i oczywiste, jakby się mogło wydawać.


Przy okazji położyć trzeba nacisk na poprawną pracę na radiu tj. formułowanie komunikatów wg. wzorów i zwięzłe przekazywanie informacji bez zbędnego przeciągania, a także pracę na mapie – szybką nawigację do punktu zbornego i określanie aktualnej pozycji.

Wiedza na temat przygotowania dobrej zasadzki powinna nas także uwrażliwić na to, gdzie takie zasadzki mogą być organizowane i w których kryjówkach powinniśmy się spodziewać przeciwnika. Pomoże to sprawniej wyjść w opresji, kiedy znajdziemy się po drugiej stronie.


A Wy co trenujecie w swoich drużynach? A może idziecie na żywioł i wszystko wychodzi w praniu na strzelankach? Pochwalcie się w komentarzach
Pokaż więcej wpisów z Maj 2020
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel