WalutaPLNDostawaPolskaJęzykGunfire PolskaGunfire in EnglishGunfire en FranceGunfire en EspañaGunfire ​​in NederlandGunfire in Czech

Strzelanka ASG w klimacie Halloween

2023-10-30

Airsoftowe Halloween

Jak wiele różnych okazji czy zwyczajów, tak i Halloween to dobra okazja, żeby wprowadzić nieco urozmaiceń w grach ASG. Chyba najlepiej wypadają tutaj wszelkie zorganizowane areny, gdzie organizowane są strzelanki typowo komercyjne. Nie brakuje jednak mniejszych imprez. Zwykle zakładają one jakiegoś rodzaju kreatywne przebranie, czasami oferują niespotykane na co dzień tryby gry.

Naszywka Zombie Hunter

Czy potrzebujemy jednak Halloween, by korzystać z urozmaiceń rozgrywki? Niekoniecznie. Nie ma też zwykle przymusu i jak nie mamy ochoty na przykład przebrać się za Frankensteina na grę, to nie musimy. To właśnie najlepsze. Możemy grać tak, jak nam się podoba. Jeżeli jednak interesuje nas, jak wykorzystać motyw Halloween w airsofcie to sprawdźmy kilka możliwości.

Strzelanki ASG w przebraniu

Chyba najprostszym sposobem na urozmaicenie sobie gry w jakimś motywie jest wprowadzenie przebrań. To bardzo popularny sposób na to, by nawiązać do jakiegoś wydarzenia. Obserwujemy to przy okazji różnych strzelanek z motywem rekonstrukcji historycznej w okolicach rocznic ważnych wydarzeń. Podobnie ma się sprawa w przypadku dni takich jak Halloween. Święto, którego istotą w dużej mierze jest zakładanie wymyślnych przebrań, to chyba idealna okazja.

Czarna maska Devil

Jako organizator strzelanki wystarczy, że wprowadzimy na przykład podział na stronę przebraną za zombie czy inne strachy oraz typowo wojskową. Dzięki temu obie drużyny są zadowolone. Kto chce się przebrać i mieć zabawę, to założy kostium. Kogo to nie interesuje i woli wystąpić w swoim zwykłym zestawie do ASG i mieć zabawę, też ma taką możliwość.

Jeżeli dodatkowo ubierzemy to w jakieś ciekawe tło fabularne, to sukces niemal gwarantowany. To doskonała okazja na bardziej luźne i humorystyczne historie. Poziom skomplikowania scenariusza zależy tu w zasadzie od zasobów i chęci osób organizujących grę.

Halloweenowe scenariusze gry ASG

Nietrudno też wymyślić osobne tryby gry, które wiążą się z tematem niniejszego artykułu. Jedną z moich propozycji będzie modyfikacja scenariusza znanego jako „skalpy” czy też „zombie”. To taka gra, gdzie wyeliminowany gracz staje w miejscu i może być „przejęty” przez wrogą do tej pory drużynę. Możemy założyć, że to walka dwóch drużyn - jedna to zombie które ugryzieniem (proszę, nie traktujcie dosłownie) przejmuje trafionych wrogów. Druga strona to mogą być siły wyposażone w antidotum, które podają przejmowanym graczom.

Różowa maska Exoskeleton

Znany tryb obrony terenu też łatwo przekształcić w grę skoncentrowaną na motywie Halloween. Powiedzmy, że jedna drużyna to obrońcy jakiegoś laboratorium i muszą odpierać ataki drugiej drużyny halloweenowych strachów. To, o co walczą i jakie są dokładne zasady dominacji nad obszarem, trzeba ustalić już na miejscu. Zależy to od tego, jak liczna jest grupa oraz od tego, czy gracze są przebrani, czy nie.

Technologiczne gadżety ASG

Ostatnio na Halloween omawialiśmy na Blogu Gunfire urządzenie Virtual Shoot. Dzięki niemu mogliśmy ustawić sobie dedykowany scenariusz strzelania. Wbudowana w system aplikacja pozwala na przykład na odpieranie ataku wirtualnych zombie. Nie ukrywam, że to świetna zabawa i okazja na to, by potrenować umiejętności w domu. Virtual Shoot to ciekawy gadżet. Niestety, nie jest pozbawiony cech, które można byłoby uznać za negatywne. Przede wszystkim wymaga od nas podłączenia telefonu i zamontowania go na czas użytkowania na replice ASG. To może być niewygodne. Zwłaszcza jak ktoś do nas zadzwoni w trakcie zabawy.

Części Virtual Shoot do zamontowania na replice ASG

Urządzeniem, które nie wymaga od nas żadnej dodatkowej aplikacji do działania, opisywany niedawno Smart Target. Ustawiając interaktywną tarczę i montując w replice specjalną wkładkę laserową możemy przeprowadzić całkiem sensowny trening bezstrzałowy. To, jakie modyfikacje wprowadzimy, by urozmaicić sobie zabawę, ogranicza w zasadzie tylko nasza wyobraźnia.

Powiedzmy, że naszym celem jest nieco potrenować, ale chcemy też dla zabawy wprowadzić motyw Halloween do naszych ćwiczeń. Proponuję więc zakup dyni. A najlepiej kilku. Nie oszukujmy się. W wielu domach pojawią się te warzywa (czy też owoce). Wycinamy sobie z nich latarnie. W końcu Halloween. I w jednej z nich umieszczamy nasz cel Smart Target. Dynia musi mieć więc całkiem spore otwory, żeby to miało sens. Celem treningu będzie trafienie tarczy znajdującej się w środku wyciętej latarni. To będzie wymagało od nas precyzji, a wprowadzając element mierzenia czasu, potrenujemy też szybkość. System Smart Target umożliwia mierzenie czasu, więc wystarczy nam jakiś sposób na zapisywanie wyników i możemy trenować.

Smart Target PRO

Trening z celami Smart Target nabiera zupełnie innego poziomu, jeżeli zdecydujemy się na więcej niż jedno urządzenie. Możemy na przykład ułożyć sobie cele jak w powyższym przykładzie i przykładowo ponumerować dynie latarnie. Powiedzmy, że mamy cele 1, 2 i 3. Robimy sobie plakietki z korespondującymi numerami. Prosimy partnera treningowego, by pomieszał numerki. Wybieramy jeden losowy i musimy go jak najszybciej trafić. Możliwości jest naprawdę dużo.

Trening low-tech

Smart Target czy Virtual Shoot to bardzo interesujące urządzenia, które bez wątpienia urozmaicają nasz trening. Co jednak, gdy nie mamy do nich dostępu? Nic straconego. Można mimo to zrobić ciekawy trening i dobrze się bawić. Wystarczy kupić sobie tarcze strzeleckie z odpowiednim motywem. Moim zdaniem trudno o lepsze cele na taką okazję niż tarcze strzelnicze zombie.

Tarcza strzelecka Range Solutions Zombie

Co z nimi zrobić? Tutaj już wszystko zależy od naszej wyobraźni. Możemy sobie ułożyć tor do strzelania praktycznego. Dzięki temu przetestujemy sporo ze swoich umiejętności. Jedno, przykładowe ćwiczenie będzie wymagało od nas tylko dwóch tarcz. Ustawiamy je obok siebie. Jedną możemy sobie opisać jako „pistolet” a drugą jako „karabin”. Zadanie jest proste. Tarczę karabin musimy ostrzelać z repliki długiej. Następnie przejść na pistolet, trafić odpowiadającą mu tarczę. Wrócić do repliki karabinu, zmienić magazynek i znowu oddać strzał do jej tarczy. Wydaje się proste, ale wykonanie go poprawnie i szybko będzie wymagało skupienia.

Co jednak, gdy nie mamy ochoty kupować tarcz? No cóż. Wtedy czekamy grzecznie, aż Halloween się skończy i możemy na tę okazję użyć dyń, które niedawno były latarniami jako celów strzeleckich. Bez względu na to, jaką metodę treningu wybierzemy, pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa. Sam nawet używając Smart Target korzystam z okularów ochronnych. Nie mówiąc już o strzelaniu do tarcz. Bawmy się odpowiedzialnie i trenujmy swoje umiejętności!

 

Autor: Boreq

Zobacz podobne wpisy:

Pokaż więcej wpisów z Październik 2023
pixel